podsumowanie social media 2020 prognozy 2021 blog KiwiLab

Podsumowanie branży Social Media w 2020 i prognozy na 2021

W naszym zestawieniu podsumowującym marketing internetowym w roku 2020 wraz z trendami na rok 2021 czas na branżę Social Media. Opiniami na temat najważniejszych wydarzeń oraz przewidywaniami podzielili się doświadczeni eksperci. Wszystkie ich wypowiedzi znajdziesz poniżej.

Media społecznościowe stały się integralną częścią naszej codzienności. Jak nigdy do tej pory aktualna sytuacja na świecie zdeterminowała ich rozwój. Podczas pandemii pomagały nam realizować zadania zawodowe, podtrzymywały życie towarzyskie, zachęcały do poszerzania wiedzy, realizacji pasji, aktywności kulturalnej oraz do propagowania pożądanych postaw.

Wiele osób, które do tej pory jedynie obserwowały aktywność innych na portalach społecznościowych, w obliczu globalnego kryzysu poczuły potrzebę wyrażenia swojej opinii. Dlatego myśląc o minionym roku, warto podkreślić, że obfitował on w wymianę zdań na fundamentalne tematy, jakimi są prawa człowieka, problemy społeczne oraz kwestie zdrowia ludności na całym świecie. Rekomendowana izolacja społeczna wymusiła na osobach spędzających większość czasu w domu przeniesienie wszelkiej działalności do sieci. Wyniki badań zawarte w raporcie GlobalWebIndex pokazują jednoznacznie, że zwiększyła się liczba kont przypadających na jednego użytkownika Internetu w mediach społecznościowych. Co może pokazywać, że pandemia skłoniła do obecności w wielu miejscach w Internecie nawet tych, którzy do tej pory byli tego przeciwnikami. W konsekwencji wydłużył się czas, jaki spędzamy w social mediach.

Jednym z największych wyzwań stojących przed markami oraz twórcami internetowymi była i nadal pozostanie walka o percepcję użytkownika. Wybicie się na tle innych stało się trudniejsze niż dotychczas. Użytkownicy mediów społecznościowych coraz częściej konsumują treści jedynie za pośrednictwem smartfonów. Dlatego w feedzie, w którym dużo się dzieje, tylko wiarygodne treści są na wagę złota. Tak ważna pozostanie jakość oraz forma prezentowanych komunikatów, która skutecznie zaangażuje użytkowników.

Algorytmy najpopularniejszych mediów społecznościowych nadają priorytet filmom video, to one generują najwięcej reakcji oraz komentarzy. Patrząc na rosnącą popularność TikToka oraz Instastories wszystko wskazuje na to, że ten trend będzie się prężnie rozwijać również w 2021 roku. Publikacja krótkiego video oraz transmisje na żywo zawierające pigułkę wiedzy w danym temacie bądź satysfakcjonującą rozrywkę zwiększają szansę na budowanie zaangażowanej społeczności, tak ważnej do prowadzenia dwustronnego dialogu.

Minione miesiące w social mediach wyraźnie pokazały jakie wartości są ważne dla milionów internautów. Rzetelność informacji, bezpieczeństwo oraz wzajemne wsparcie. Uważam, że to, w którą stronę pójdzie rozwój portali społecznościowych w tym roku, zależne jest od tego jak świat poradzi sobie z walką z COVID-19. Dla marek oraz twórców internetowych największym wyzwaniem okaże się elastyczna odpowiedź na zmieniające się warunki, oraz nastroje społeczne.

1. SM w czasach zarazy

Rok 2020 zapamiętamy jako czas pandemii. Nikt nie spodziewał się tak gwałtownego startu “nowej rzeczywistości”, w której większość aktywności przeniesie się do świata digital. Zaczęliśmy zdalnie pracować, trenować, uczyć się - na zdecydowanie większą skalę niż kiedykolwiek wcześniej. Dla firm Social Media stało się jednym z topowych kanałów komunikacji. Kto wcześniej nie inwestował w media społecznościowe i nie miał zbudowanej strategii, został postawiony przed wyzwaniem szybkiej adaptacji do nowych warunków. Jak marki reagowały na pandemię w SM? Promowały social distancing (np. przez hashtag #stayhome), edukowały swoje społeczności nt. wirusa, angażowały się w akcje CSR, pokazywały jak pracują zdalnie. Eventy masowo zmieniały się w spotkania online, a szkolenia w webinary.

2. SM zaangażowane społecznie

Ten rok pokazał nam wielką siłę Social Media w kontekście ważnych wydarzeń społecznych. W czasie Blackout Tuesday Instagram zalała fala czarnych kwadratów z hashtagiem #blacklivesmatter. W czerwcu firmy zmieniały swoje logo na tęczowe barwy, świętując Pride Month. Podczas strajków kobiet czerpaliśmy wiedzę na temat protestów z wydarzeń na FB, oglądaliśmy relacje ze strajków z całej Polski na Stories (np. kgonciarz, lewogram), drukowaliśmy transparenty z grafikami z Instagrama (np. thegirlwhofellonearth, pogotowie_graficzne). Marki również coraz chętniej wyrażały swoje poparcie dla społecznych spraw.

3. TikTok wciąż na topie

Wprawdzie głównym odbiorcą TikToka nadal jest pokolenie Z, ale aplikacja ta staje się coraz popularniejsza także wśród starszych. Millenialsi czy Boomersi chętnie oglądają i tworzą własne treści na tej platformie. TikTok jest ciekawą alternatywą, ponieważ redefiniuje news feed znany z pozostałych mediów społecznościowych, w którym podczas scrollowania wyświetlają się treści udostępniane przez obserwowanych przez nas znajomych i marki. Na TikToku treści na bieżąco serwuje nam sztuczna inteligencja i szybko uczące się algorytmy. W 2020 marki używały TikToka, by dotrzeć do nowych grup odbiorców, a także jako przestrzeń reklamową, starając się wykorzystać jego viralowy potencjał.

4. Nie zmieniasz się - nie istniejesz

Social Media nieustannie ewoluują. Feed na Facebooku staje się mieszanką postów sponsorowanych, postów z fanpage’y oraz z grup, do których należymy. Widzimy coraz mniej contentu publikowanego przez znajomych (np. tekstowych statusów, zdjęć, wydarzeń z życia), na którym wcześniej opierała się ta platforma. Komunikacja przenosi się do dark social - grup prywatnych lub konwersacji na Messengerze czy WhatsAppie. A Instagram? Nadal jest jednym z popularniejszych mediów, ale coraz bardziej stawia na zakupy. W ubiegłym roku obserwowaliśmy przyrost reklam na Stories, a w lipcu karta “Activity” została zastąpiona kartą “Shop”. Linkedin wciąż zwiększa swój społecznościowy charakter i nie jest już tylko miejscem na nasze wirtualne CV. Z ekscytacją spoglądam na 2021 i kolejne zmiany, jakie przyniesie nowy rok w Social Media 🙂

Podsumowanie 2020

Mijający rok nauczył nas, że jedyne, czego możemy być pewni to zmiany, a tworzenie dalekosiężnych planów i przewidywanie tego, jak będzie wyglądał krajobraz pod koniec przyszłego roku, jest nieco karkołomnym zadaniem. Najważniejsza jest elastyczność i umiejętność dostosowywania się do zachodzących zmian. Wygrają Ci, którzy najszybciej dostosują swoją taktykę do zmieniającej się rzeczywistości.

W 2020 roku jeszcze więcej czasu spędzaliśmy online, wzrósł także czas, który spędzamy w mediach społecznościowych. Zdalna praca, nauczanie, spotkania ze znajomymi i rodziną, które odbywaliśmy za pośrednictwem komunikatorów internetowych, wizyty online u lekarza, stacjonarne wydarzenia przeniesione w internetową przestrzeń - to wszystko sprawia, że stajemy się przebodźcowani, lecz w dalszym ciągu spędzamy online mnóstwo czasu - w końcu nie mamy obecnie zbyt dużego wyboru. Czy w 2021 będziemy częściej offline niż online? Nie sądzę.

Trendy 2021

Wszyscy w mniejszym lub większym stopniu odnaleźliśmy się w realiach “pandameicznego” marketingu. Także bardziej skostniałe branże musiały przyspieszyć proces digitalizacji, a konkurencja w digitalu rośnie. Wymusza to baczne obserwowanie szybko zmieniających się trendów i nieustanne trzymanie ręki na pulsie. Na co warto zwrócić szczególną uwagę w 2021?

TikTok, czyli jedna z najchętniej pobieranych aplikacji w 2020, która największą popularność zyskała wśród przedstawiciela pokolenia Z. Jeśli to oni są Twoją grupą docelową, trudno wyobrazić sobie skuteczne działania marketingowe, nieuwzględniające tej platformy. Ogromny potencjał tkwi zarówno we współpracy z influencerami, rozwijaniu własnych kanałów w oparciu o znajomość panujących na TikToku trendów i dostosowaniu ich do przekazu marki oraz… w działaniach reklamowych.

AR (Augumented Reality) i AI (Artificial Intelligence) w mediach społecznościowych to przede wszystkim interaktywne efekty, które użytkownicy Instagrama, czy Snapchata mogą wykorzystywać w swoich relacjach. Jeśli chcemy budować rozpoznawalność swojej marki, tego rodzaju działania to świetny sposób na budowanie rozpoznawalności marki i angażowanie odbiorców. Co więcej, wykorzystanie AR i AI nie wymaga wielkich nakładów finansowych, ani specjalistycznego oprogramowania.

Dalszy rozwój e-commerce, który będzie jeszcze bardziej widoczny w mediach społecznościowych Pandemia przyczyniła się także do znacznego wzrostu sprzedaży online, także w branżach, które do tej pory nie były zbyt aktywne w segmencie e-commerce. Na rynku dokonał się skok, który normalnie zająłby dekadę (Thomas Leigh, Facebook Summit 2020). Co więcej, same platformy społecznościowe pracują nad kolejnymi funkcjami, ułatwiającymi zakupy online. Dla e-commerce’ów oznacza to już nie tylko tworzenie kampanii sprzedażowych z celem konwersje, ale też umiejętne korzystanie z nowości. Zakupy na Instagramie lub Facebooku bez wizyty na stronie sklepu, a może sklep na Pintreście? Opcji bez wątpienia będzie przybywać.

2020 rok zweryfikował nas pod wieloma względami - liczyła się umiejętność przewidywania, elastyczność i szybkość działań. Tyczyło się to zarządzania całymi firmami, ich ofertą oraz miejscem styku marki i klienta, czyli mediami społecznościowymi. Można powiedzieć (lekko bagatelizując problem związany z pandemią), że rok 2020 pokazał nam w końcu, że największą siłą social mediów jest po prostu społeczność. Liczyła się szczerość i naturalność w komunikacji, bezpośredni kontakt z odbiorcą, który potrzebował go jak nic innego, odnajdując się w „zamknięciu” - zupełnie nowej dla siebie sytuacji. Na topie były więc live’y w różnych formach - wywiady przeprowadzane z celebrytami przez celebrytów, transmisje marek, które angażowały jej odbiorców (#MusicToStayHome i Stradivarius), spotkania online, które miały odbyć się offline, a także „grupy wsparcia”. Nie można też pominąć kont takich jak @make_life_harder czy @kgonciarz, które miały ogromny wpływ na przepływ informacji podczas wyborów prezydenckich czy Strajku Kobiet. Działo się wiele.

Jak wpłynie to jednak na 2021 rok? Od tego co wydarzyło się w 2020 roku nie odetniemy się. To, co było ważne dla nas wtedy, tylko zyska na sile i wartości. Jeszcze bardziej rozwinie się sprzedaż online - w tym social shopping. W zależności od tego w jakim stopniu będziemy powstrzymani przed organizacją i uczestnictwem w większych eventach - i te w większej liczbie przeniosą się do świata online, przy pomocy Facebooka, YouTube’a czy Instagrama, a markom coraz ciężej będzie nie zabierać głosu w sprawach ważnych, politycznych i społecznych.

Jedno jest pewne, rok 2020 przygotował nas na wiele, więc w 2021 nudy nie będzie.

Na początku wielu tekstów podsumowujących miniony rok, można przeczytać zwykle coś w stylu „2020 skutecznie zweryfikował wszelkie strategie i trendy, więc może lepiej po prostu nic nie planować?”, z czym nie do końca mogę się zgodzić.

Po pierwsze – są kwestie, nad którymi sprytny specjalista ds. social mediów panuje zawsze, niezależnie od tego, co szykuje nam nowy rok - do których wliczyć możemy elastyczność, świetną znajomość promowanego produktu lub usługi czy też otwartość na zmiany (których w ekosystemie mediów społecznościowych ostatnio jest nawet więcej niż zwykle). I właśnie te 3 rzeczy wielu markom pomogły dzielnie przetrwać pierwsze zderzenie z pandemiczną rzeczywistością.
Po drugie – mądrze zaplanowana strategia działań powinna zawierać w sobie również plan zarządzania kryzysowego czy też gotowość na to, że w trybie natychmiastowym będzie trzeba dostosować komunikację do panujących warunków.

Obecnie panującymi warunkami natomiast wciąż są marki bliskie ludziom, otwartość na potrzeby innych czy emocje, których tak rozpaczliwie poszukujemy w często suchych kreacjach reklamowych. Budowanie zaufania i ciepłych uczuć wśród naszych odbiorców to droga, która zaprocentuje nie tylko w 2021, ale i w kolejnych latach. Poczucie przynależności do marki, chęć bycia z nią tu i teraz i oczekiwanie na kolejne wrzutki w social mediach to luksus, na który będziemy mogli sobie pozwolić po tym, jak nauczymy się konstruować trafne komunikaty nastawione na potrzeby naszych klientów, a nie na zbieranie pustych lajków czy serduszek.

Najbardziej uznawane profile na Instagramie czy Facebooku łączy jeden mianownik: dostarczają one treści, które niosą wartość dodaną, które rozgrzewają jak ciepły kocyk zimą lub służą radą jak ulubiony wujek złota rączka. Przeanalizujmy swoje działania i zastanówmy się, czy w wodospadzie treści (to już nie jest strumień ani rzeka contentu. Jedyną opcją, która tu pasuje, jest właśnie głośny, wysoki wodospad.) u każdego z naszych odbiorców, nasze kreacje graficzne, video czy copy nie daje czymś o sobie zapomnieć. Czy odbiorca widząc naszego posta, poczuje, że dla takich właśnie treści codziennie po obudzeniu się odpala Instagrama, czy postanowi zrobić czystki w swoich obserwowanych profilach, żeby widzieć mniej podobnego contentu?

Bądźmy czujni, uważni i nastawieni na ludzi, nie produkty. Pielęgnujmy relacje i dbajmy też o stałych klientów – w takich latach jak 2020 właśnie tymi kartami się wygrywa. A wszystko na to wskazuje, że w 2021 będą one ponownie zagrywane 🙂

Michał Martyniuk
Jestem współtwórcą bloga KiwiLab oraz właścicielem marki Divloy.pl, która powstała na bazie zdobywanego od 2010 roku doświadczenia w marketingu internetowym. Stosując metody Growth Hackingu realizuje cele swoich klientów rozwijając ich firmy w internecie z wykorzystaniem SEO i PPC. Przeprowadzam kampanie Pay Per Click za pośrednictwem Google Ads i Facebook Ads. Zajmuję się pozycjonowaniem stron internetowych i sklepów. Do tej pory brałem udział w ponad 300 projektach PPC i SEO, a liczba ta cyklicznie wzrasta.